Niezwykłe spotkanie – odwiedziny niewidomych gości

 

21 maja 2015 roku naszą szkołę odwiedzili uczniowie Ośrodka Szkolno-Wychowawczego dla Dzieci Niewidomych im. Róży Czackiej w Laskach. Rok temu klasa VB ( wtedy IVB) była z wizytą w ośrodku, a teraz uczniowie z Lasek przyjechali do Zalesia Górnego. Mieliśmy okazję przekonać się, jak żyją niewidomi i osobiście z nimi o tym porozmawiać.

 W spotkaniu uczestniczyła również była dyrektorka naszej szkoły, pani Danuta Kroc . Opowiedziała co nieco o historii Zalesia i naszej starej szkoły. Co ciekawe, gdy budynek powstawał, wcale nie miał być szkołą. W każdym razie przyjemnie było dowiedzieć się tylu interesujących rzeczy. Następnie wsłuchaliśmy się w piosenki zespołu „Abba” i nie tylko, śpiewane przez klasy od IV do VI.

Po przygotowanym wcześniej poczęstunku zagraliśmy w grę „skrzynia skarbów”. Zabawa polegała na zgadnięciu, co trzyma się w ręce bez użycia wzroku. Z zawiązanymi oczami dosyć szybko odgadywaliśmy, jednak uczniom z Lasek szło to na pewno dużo lepiej. Oni w końcu przez całe życie muszą sobie radzić nic nie widząc. Nasza wychowawczyni, pani Kołkowska, wręczyła gościom podarunek – audiobooki, na które wcześniej zbieraliśmy pieniądze sprzedając ciasta, ciasteczka i tosty.

Najprzyjemniejszą (moim zdaniem) częścią naszego spotkania była gra w goalball. W tym celu przenieśliśmy się na halę. Goalball jest grą drużynową stworzoną dla osób niewidomych i słabowidzących. Każda drużyna składa się z trzech lub czterech zawodników, którzy bronią bramki. Specjalna do tej gry piłka może być tylko toczona. Dzięki dzwoneczkowi znajdującemu się w środku niewidomi zawodnicy mogą zorientować się, gdzie aktualnie jest piłka. Na sali musi być bardzo cicho, żeby można było ją usłyszeć. Żeby wszyscy mieli równe szanse, każdy z nas dostał gogle zaklejone taśmą lub coś podobnego, żeby nic nie widział.

Na co dzień posługujemy się głownie wzrokiem – nie musimy podnosić przedmiotu, dotykać go, żeby wiedzieć, co to jest – wystarczy spojrzeć. Wyobraźcie sobie, jak to by było być niewidomym – nie znać kolorów, nigdy nie móc niczego zobaczyć. To było niesamowite grać w goalball, tak jakby przełączyć się na inny wymiar, posługując się tylko słuchem i dotykiem. Takie życie na pewno nie jest łatwe, dlatego mam nadzieję, że nasi goście dobrze się bawili.

                                                                                                                Julia Moreń, VB

 

menu głównetreść strony