Wycieczka 4a i 4c nad morze

DZIEŃ 1 25.05.2015r. (poniedziałek)

Ok. godz. 6: 00 wyjechaliśmy spod szkoły. Kilka godzin i jechaliśmy do Gdyni. Po dojeździe przystąpiliśmy do wychodzenia z autobusu. Znaleźliśmy się przed wejściem do Oceanarium w Gdyni. Przewodnik zaprowadził nas do sali kinowej na prezentację multimedialną pt. "Energia, niebo i słońce”. Potem byliśmy na warsztatach w sali laboratoryjnej. Następnie przyszedł czas na spacer po Wybrzeżu Kościuszkowskim (Dar Pomorza, Błyskawica). Po zwiedzaniu przejechaliśmy do Kątów Rybackich i pensjonatu Wielorybek. Po zakwaterowaniu zeszliśmy do jadalni na obiadokolację. Dostaliśmy miejsca stałe. Po jedzeniu mieliśmy czas na przygotowanie się do spaceru na plażę, na który następnie wyszliśmy. Dzień był męczący, ale przyjemny. Zasnęliśmy szybko i z uśmiechem na twarzach.

DZIEŃ 2  26.05.2015r. (wtorek)

Obudziliśmy się rano ok. godziny 7:15. Światło słońca i zapach morza wpłynął do pokoi. Wszyscy byliśmy w doskonałych nastrojach. Zza drzwi pokoi słychać było krzątaninę i ziewanie niedobudzonych jeszcze dzieci. Niektórzy uczniowie w pośpiechu szukali kapci, a inni już stali na korytarzu, czekając na śniadanie. Część osób oczywiście się spóźniła, ale w końcu udało nam się w pełnym komplecie zejść na dół. Po śniadaniu, najedzeni, wróciliśmy do pokoi, aby spakować sobie plecaki na całodniową wycieczkę do Gdańska.  Ok. 2 – 3 godzin chodziliśmy po Gdańsku, byliśmy przy Żurawiu, oglądaliśmy stare kamieniczki, kolorowe stragany i piękne zabytki. Na końcu pobiegliśmy do sklepików, a ci, którzy mogli, kupowali pamiątki, lecz ci, którym zabrakło pieniędzy przyglądali się tylko magnesom, stateczkom, pluszakom...  Po powrocie do pensjonatu mieliśmy chwilę czasu przed obiadokolacją. Gdy zjedliśmy, część dziewczyn poszła na dyskotekę. Po kilkunastu minutach, także kilkoro chłopców dołączyło się do tańca. Dzień był miły, pełen wrażeń i niespodzianek. Morze cicho zamruczało nam do snu.

DZiEŃ 3      27.05.2015 r. (środa)

O godzinie 7: 15 nauczyciele zaczęli nas budzić. Mieliśmy ok. 45 min. na przebranie się i przygotowanie się do wyjścia na śniadanie. Śniadanie, jak co dzień, zjedliśmy o 8:00. Po posiłku wróciliśmy na górę, do pokoi, by dokończyć pakowanie i sprzątanie. Ok. godz. 9: 00 wyjechaliśmy spod pensjonatu WIELORYBEK, kierując się w stronę Malborka. Gdy dojechaliśmy na miejsce, każdy z uczniów dostał papierową paczuszkę z suchym prowiantem (baton, jabłko i dwie kanapki - z serem i z szynką) oraz wodę. Następnie przyszedł czas zwiedzania zamku krzyżackiego - największego zamku Europy. Pani przewodniczka opowiedziała nam np. o tym, jak to kiedyś kucharze urzędujący w kuchni, która znajdowała się pod skarbcem, zrobili w suficie dziurę, a kosztowności, jakie leżały na podłodze (piętro wyżej), po prostu spadły do podstawione misy. Kucharze wprawdzie zakopali pieniądze, ale nie zdążyli ich wydać, gdyż szybko ich nakryto i wkrótce stracono.Dowiedzieliśmy się też, jak kiedyś wybijano monety. Byliśmy również w salach, gdzie zgromadzono różne rodzaje broni i zbroje. Następnie odwiedziliśmy Muzeum Bursztynu.

 Po zakończeniu zwiedzania był czas na zakup pamiątek. Gdy wyjechaliśmy z Malborka, wszyscy rozmawiali już tylko o tym, co zamówią w McDonaldzie, w którym mieliśmy się zatrzymać w drodze powrotnej. Pod szkołę wróciliśmy ok. godz. 21: 00. Wycieczka bardzo mi się podobała. 

 Justyna Starecka, IV c


menu głównetreść strony